![]() |
![]() |
![]() |
||
![]() |
||||
| Jesteś tutaj: Strona Główna>Relacje z wypraw>Borne Sulinowo 2003 | ||||
![]() |
||||
|
<<powrót [do Relacje]
|
| Borne Sulinowo 2003 |
|
Zadziwiająco gruba jak na tę porę roku tafla lodu nie zniechęciła tuzina nurków z TEAMU AQUATEKA do zorganizowania kolejnej weekendowej wyprawy. Tym razem wybór padł na Borne Sulinowo a nurkowania odbyły się na położonym w pobliżu jeziorze Pile i rzece Pilawie. Dzień 1 – jezioro Pile – zalany las W wyniku pewnego logistycznego niedomówienia jedynym narzędziem do walki z pokrywą lodową była siekiera. Nie okazało się to dużym problemem, gdyż grubość lodu nie przekraczała 10-12 cm, jednak zamarznięte jezioro uniemożliwiło nam dotarcie na nurkowisko najlepszym do tego celu transportem – łodzią. Dodatkowo porośnięte lasem brzegi powodują że najbliższe miejsce gdzie można dojechać samochodem znajduje się w dużej odległości od zalanego lasu. Jedynym wyjściem był męczący transport sprzętu po tafli lodu. Jak pokazują powyższe zdjęcia, dało to się nam wszystkim „w kość”, ale po chwili odpoczynku przygotowaliśmy przerębel a na myśl o rychłym wchodzeniu do wody znacznie poprawił nam się nastrój.Kolejną niedogodnością spowodowaną przez taflę lodu było to że jednocześnie mogły nurkować tylko dwie osoby, zatem w tak licznej grupie jak nasza nieuniknione było dłużące się czekanie na swoją kolej. Ale dzięki obsłudze naziemnej nurkowania przebiegały bardzo sprawnie a wrażenia z zalanego lasu w pełni wynagrodziły nam nudne oczekiwanie. Dodatkowo cieszy nas świadomość że już prawie wiosna i że mogło to być jedno z ostatnich nurkowań podlodowych mijającego sezonu zimowego. Dzień 2 – rzeka Pilica – tama Noc minęła spokojnie a że w pensjonacie w którym mieszkaliśmy był basen dzień zaczęliśmy - jak na nurków przystało – od rozpływki, potem dobre obfite śniadanie i dojazd na miejsce nurkowania. To co zastaliśmy nad rzeką niczym nie przypominało krajobrazu z dnia poprzedniego.Nie było białej pokrywy lodowej a oświetlona grzejącym słoneczkiem polana z idealnym wejściem do rzeki, której swobodny nurt ograniczała bardzo ciekawie zapowiadająca się hydrobudowla. Wszyscy z zapałem zabrali się do klarowania sprzętu i przygotowania do wejścia. Chwilę później pierwsza para była już w wodzie.Część nurkowa przebiegła bardzo sprawnie, gdyż wszystkie pary weszły do wody prawie równocześnie a dodatkową atrakcją była możliwość pobawienia się podwodnym wykrywaczem metali. Później piknik – mała drzemka i grill. I tak w miłej wiosennej atmosferze minęło kilka godzin i nadszedł czas na powrót do Bydgoszczy. Nie była to nasza pierwsza wyprawa do Bornego Sulinowa a atrakcyjność tej okolicy powoduje, że na pewno tu wrócimy.
|
|
<<powrót [do Relacje]
|
| Masz pytania? Napisz do nas: |
| .:: Strona główna :: Relacje :: SoprasSub :: Forum ::. |
| .:: Nurkowanie osób niepełnosprawnych :: ::. |
| .:: Wypoż. sprzętu i nabijanie butli :: Turystyka :: Galeria :: O firmie :: Jak nas znaleźć? ::. |
| © 2002-2005 AQUATEK Bydgoszcz |